Chyba każdy z nas kiedykolwiek natknął się na osobę, która mówi, że jest brzydka, gruba, nie lubi siebie, swojego charakteru, swojego stylu bycia, tego co robi i ogólnie całej siebie nienawidzi. Większość z nas ma kompleksy, ale nie na tyle duże, aby nienawidzić siebie całego. Jednak dlaczego ponad połowa zapytana z nas co lubi w sobie odparłaby, że jest okropna i siebie nie cierpi wymieniając tutaj jak najgorsze określenia, aby zmieszać siebie z błotem? Czym to jest spowodowane? Przecież każdy powinien potrafić wymienić w sobie pozytywne cechy, bo nie ma takiego człowieka, który nie posiada choćby jednej zalety. Mimo to dlaczego boimy się powiedzieć komuś o tym co nam w sobie się podoba?

Ta sprawa jest oczywista! Żyjemy w XXI wieku gdzie znanie swojej wartości, bycie pewnym i posiadanie szczypty narcyzmu jest surowo zakazane! Gdyby pewna osoba napisała o sobie takie słowa jak: ''Moim zdaniem jestem człowiekiem o nieprzeciętnej urodzie, sylwetkę posiadam bardzo szczupłą, osobowość wyjątkową, a większość z ludzi uwielbia ze mną rozmawiać. Ciesze się, że jestem kimś takim i bardzo siebie lubię.'' to jestem przekonana, że prawie wszyscy zaczęliby ją obrażać, bo jakim prawem ona mogła tak o sobie powiedzieć? Kim ona jest żeby się oceniać i twierdzić, że jest kimś urodziwym o świetnym charakterze? No kim? A no właśnie! Jest sobą, wie na ile ją stać, wie jakie ma atuty, jest pewna siebie, a moim zdaniem to bardzoooo wielki plus, pomagający dążyć do swoich marzeń i wyznaczonych celów. Gdyby każdy nie bał się mówić o sobie, że jest wartościowym człowiekiem, który zasługuje na wiele rzeczy świat byłby lepszy. Na pewno nie byłoby tyle zazdrości, bo jeśli wiem, że jestem dobry to po co komuś czegoś zazdrościć? Na pewno nie było tak wielkiej nieśmiałości, bo ludzie zaczęliby otwierać się na innych ludzi. Na pewno czulibyśmy się lepiej, bo potrafilibyśmy dostrzec pozytywne cechy i w tym wypadku uwypuklić je, aby nie zwracać uwagi na nasze wady.
Każdemu z nas przyda się ta szczypta narcyzmu oraz pewności siebie, która będzie potrafiła zabić jakąś wstydliwość, zazdrość i docenić to po prostu co mamy w sobie wyjątkowego.
Tylko pamiętajcie niczego nie za dużo! Wszystko ma swoje granice. :)